Remontowy szał!
Wiecie zapewne jak to jest... W głowie wydaje nam się, że będzie to taki malutki remoncik, tu coś wyburzymy, tam coś postawimy, pomalujemy i już można wstawiać meble. Później nadchodzi zderzenie z rzeczywistością i okazuje się, że zamiast paru dni wyjdzie troszkę więcej. W międzyczasie wychodzą kolejne rzeczy do zrobienia, a czas ucieka. Tak było też i w naszym przypadku podczas tego remontu...