02 sierpnia

NASZA 10 ROCZNICA ŚLUBU I WYMARZONE PRZYJĘCIE W OGRODZIE!

NASZA 10 ROCZNICA ŚLUBU I WYMARZONE PRZYJĘCIE W OGRODZIE!

 
Ahh co to był za dzień!
Dobrze już wiecie, że zawsze marzyłam o domu z ogrodem i to marzenie udało się spełnić. Ogród i taras miał być dla nas przede wszystkim miejscem odpoczynku, aby poczuć się tu chociaż przez chwilę w ciągu dnia jak na krótkim urlopie. Ale duży taras i ogród chciałam też mieć aby móc organizować tam przeróżne przyjęcia i rodzinne uroczystości. I wreszcie udało się! Okazja do tego była cudowna, bo to nasza 10 rocznica ślubu cywilnego i 5 kościelnego. Chcieliśmy bardzo uczcić ten dzień, ale nie będę się dziś skupiała na emocjach, a bardziej przygotowaniach, bo wiem, że to Was interesuje najbardziej. 

11 lipca

NASZ MAŁY, PRZYDOMOWY AZYL, CZYLI NARESZCIE SKOŃCZYLIŚMY TARAS!

NASZ MAŁY, PRZYDOMOWY AZYL, CZYLI NARESZCIE SKOŃCZYLIŚMY TARAS!

Odkąd pamiętam zawsze marzył mi się dom z ogródkiem i oczywiście tarasem. Należę do osób, które naprawdę potrafią zregenerować się w 30 minut popijając kawę na świeżym powietrzu z kojącym widokiem przed sobą. To też mój sposób na szybki relaks i złapanie oddechu. W ten sposób też przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. Tak też lubię spędzać czas gdy nic nie muszę, wtedy po prostu patrzę i chłonę każdą chwilę. Już na naszym balkonie udało mi się stworzyć takie idealne, dodatkowe pomieszczenie na świeżym powietrzu by właśnie to wszystko poczuć. Po przeprowadzce wiedziałam, że teraz chcę mieć tą przestrzeń większą aby dodatkowo móc tu spędzać swobodnie czas podczas spotkań z rodziną czy znajomymi. O tym jaki był plan, jak to wyglądało na początku, a jak w trakcie prac przeczytacie TUTAJ. Troszkę musieliśmy czekać na ten nasz przydomowy azyl, ale wreszcie jest i mogę go Wam w końcu pokazać! 

07 lipca

BUŁGARIA, KTÓRĄ POKOCHALIŚMY.

BUŁGARIA, KTÓRĄ POKOCHALIŚMY.


Nie nastawialiśmy się na nic...
Wiecie już, że nasze tegoroczne, urlopowe perypetie były dość burzliwe i niespodziewane. O tym, że zamiast na Kretę polecimy do Bułgarii dowiedzieliśmy się w czwartek około godziny trzynastej, a w piątek rano już byliśmy w trasie do Warszawy na lotnisko. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, jednak mamy pełne zaufanie do naszego biura 123wakacje, więc pełni nadziei zdecydowaliśmy się na tą podróż. 

04 lipca

SUROWOŚĆ Z NUTKĄ BOHO CZYLI HOTEL COOK'S CLUB BUŁGARIA.

SUROWOŚĆ Z NUTKĄ BOHO CZYLI HOTEL COOK'S CLUB BUŁGARIA.
 Niezbyt dobry początek historii...
Jak wiecie nasz urlop nie zaczął się zbyt szczęśliwie. Na niecałą dobę przed wylotem dowiedzieliśmy się, że hotel, który wybraliśmy na Krecie niestety się nie otworzy w tym terminie. Niektórzy z Was na pewno widzieli na Instagramie moją reakcję, a nie będę ukrywała, że to już był ten spokojniejszy moment, bo ten pierwszy mieszał się ze złością, szałem, później przeszedł w totalną rezygnację.

18 czerwca

TRZY MOJE ULUBIONE MIEJSCA Z PIĘKNEGO DOMU AGNIESZKI.

TRZY MOJE ULUBIONE MIEJSCA Z PIĘKNEGO DOMU AGNIESZKI.

O domu Agnieszki, który mam ogromną przyjemność projektować wspominałam Wam przy okazji TEGO POSTA -o biurze jeszcze w ich starym domu. To od domu tak naprawdę wszystko się zaczęło jakoś ponad rok temu, a właściwie od kartki z projektem, bo dom był dopiero w planach, gdy Agnieszka pierwszy raz się do mnie zgłosiła. Od razu wiedziałam, że to będzie fajna współpraca, bo mamy bardzo podobny gust, styl i poczucie estetyki. Śmiało mogę powiedzieć, że będzie to dom z zewnątrz, o którym sama marzyłam, taki z typowo amerykańską elewacją, którą widzimy w tych wszystkich inspirujących programach telewizyjnych. Dołożyłam również wszelkich starań aby wnętrza również były wymarzone i nie mogę się doczekać kiedy staną się rzeczywistością. 

12 czerwca

TOTALNIE NOWA, A JEDNAK STARA ŁAZIENKA ŻANETY.

TOTALNIE NOWA, A JEDNAK STARA ŁAZIENKA ŻANETY.

Dziś zabieram Was do pięknej łazienki, a właściwie pokażę Wam jak powstawała. To jeden z pierwszych projektów, które wykonałam na początku tego roku i jeden z pierwszych po przejściu na nowy program do projektowania, więc mam do niego spory sentyment. Właścicielami tej łazienki jest cudowna rodzinka, którą być może część Was zna z Instagrama pod nazwą @moje_male_zacisze. Żaneta zgłosiła się do mnie tak naprawdę z bardzo klarowną wizją remontu obecnej łazienki, w której praktycznie wszystko było do zmiany. Jedyne co zostało to układ pomieszczenia, z którego starałam się wydobyć jak najwięcej aby stał stał maksymalnie funkcjonalny. 

16 maja

JAKĄ PRZEMIANĘ PRZEJDZIE NASZ TARAS?

JAKĄ PRZEMIANĘ PRZEJDZIE NASZ TARAS?


 Gdy szukaliśmy prawie 10 lat temu wymarzonego mieszkania dużą uwagę zwracaliśmy na balkon, jego wielkość, widok z niego. Zawsze marzyłam by stworzyć sobie takie dodatkowe pomieszczenie na świeżym powietrzu, udało się i spędzaliśmy na nim każdej wiosny i lata mnóstwo czasu. Dlatego teraz gdy mamy dom wiedziałam, że taras będzie odgrywał ogromną rolę. Uwielbiam zaczynać dzień od śniadania na świeżym powietrzu, robić przerwę na kawę bujając się w moim wiszącym fotelu, czy przygotowywać grilla. Nasz taras to ma być takie dodatkowe pomieszczenie, salon z jadalnią, miejsce do relaksu, opalania, czytania, słuchania muzyki, zabawy czy po prostu nic nie robienia. Już w ubiegłym roku gdy się wprowadziliśmy, a taras był w rozsypce to i tak korzystaliśmy z niego maksymalnie dużo każdego możliwego dnia, gdy pogoda dopisywała. W tym roku taras przejdzie ogromną metamorfozę, a właściwie już ją przechodzi i nie mogę się doczekać aż pokażę Wam efekt końcowy, jednak dziś zaproszę Was do mojego świata planowania, rozpisywania, łączenia, kombinowania, co z czym, gdzie i jak... 

01 kwietnia

JAK ZMIENIŁA SIĘ NASZA SYPIALNIA W CIĄGU PRAWIE ROKU?

JAK ZMIENIŁA SIĘ NASZA SYPIALNIA W CIĄGU PRAWIE ROKU?

 Dokładnie rok temu sprzedaliśmy nasze mieszkanie i dowiedzieliśmy się, że za miesiąc musimy się wyprowadzić. Stan wykańczania domu w tamtym momencie był lekko mówiąc niezbyt zaawansowany i mimo ogromnej wiary, że się uda to gdzieś tam w podświadomości wiedzieliśmy, że nie ma szans na to, aby wszystko było skończone w ciągu miesiąca. Ale! Po ponad półtora było już skończone jedno z moich ulubionych pomieszczeń- nasza sypialnia. Wobec tego postanowiliśmy się przeprowadzić do domu pełnego kurzu, brudu i wszędzie walających się przeróżnych materiałów. Codziennie rano witaliśmy naszą ekipę i próbowaliśmy uprzątnąć kolejne kąty. A wieczorem wracaliśmy do naszej czyściutkiej, pachnącej świeżym remontem sypialni i tak sobie tworzyliśmy "powoli" to miejsce przez prawie już rok!

24 marca

MÓJ MAŁY WIELKANOCNY STÓŁ.

MÓJ MAŁY WIELKANOCNY STÓŁ.
Nietypowe kolory. 
Wielkanoc kojarzy mi się przede wszystkim z rodzinnym śniadaniem, wspólnie spędzonym porankiem i długimi rozmowami przez resztę dnia. Taka prawda, że najwięcej czasu wtedy spędzamy właśnie przy stole. Fajnie gdy właśnie on cieszy oko najbardziej, zarówno pięknymi, pysznymi potrawami jak i dekoracjami. Szukając inspiracji na tegoroczne dekoracje wielkanocnego stołu najwięcej było tych pastelowych, w odcieniach różu, zieleni, turkusu czy żółci. Mój odrobinę przekorny charakter chyba właśnie wtedy zaprotestował i stwierdziłam, że muszę wobec tego zrobić coś, co być może zainspiruje innych i będzie w kolorach chyba do tej pory troszkę zarezerwowanych Wigilii. Chodzi mi przede wszystkim o złoto i srebro, ja postawiłam na złoto, a do niego postanowiłam wybrać czerń, czyli też dość nietypowy kolor, a także drewno, naturalne dodatki, beże i biel. No więc zapraszam Was dalej aby sprawdzić co z tego wyszło.

17 marca

DWA POMYSŁY NA SZYBKĄ METAMORFOZĘ PRZEDPOKOJU.

DWA POMYSŁY NA SZYBKĄ METAMORFOZĘ PRZEDPOKOJU.

To już trzecie pomieszczenie, po salonie (KLIK) i dziewczęcym pokoju (KLIK) w mieszkaniu Kamili, które mam przyjemność projektować. Gdy zobaczyłam zdjęcia obecnego stanu tego przedpokoju to w sumie stwierdziłam, że jest ok i naprawdę mógłby taki zostać, ale... Kamila miała konkretne wytyczne czego jej brakuje w tym miejscu. Były to przede wszystkim kwestie funkcjonalne. To było moim zadaniem, a także to by nadać temu korytarzowi charakteru, klimatu, aby stał się częścią ich pięknego mieszkania. 

14 marca

JEDNA SOFA, A TAK WIELE MOŻLIWOŚCI W MOIM DOMOWYM BIURZE- CZĘŚĆ II STREFA WYPOCZYNKOWA.

JEDNA SOFA, A TAK WIELE MOŻLIWOŚCI W MOIM DOMOWYM BIURZE- CZĘŚĆ II STREFA WYPOCZYNKOWA.

Pokój wielofunkcyjny. 
Dziś tak jak obiecałam ostatnio zabiorę Was na drugą stronę naszego pokoju gościnnego, w którym zrobiłam sobie kącik biurowy. O tym jak powstał i dlaczego przeczytacie TUTAJ, natomiast w tym poście pokażę Wam część, którą mam dokładnie za swoimi plecami gdy siedzę przy biurku. To część wypoczynkowa, relaksacyjna, idealna by podczas pracy na chwilę zrobić sobie przerwę i tam się zaszyć. Tak jak już wspominałam oprócz tego, że to pomieszczenie jest moim domowym biurem to przede wszystkim ma pełnić również rolę pokoju gościnnego. Nie oszukujmy się jednak, gości nie mamy codziennie więc wielkie łoże nie jest tu potrzebne, a ja w biurze nie chciałam mieć widoku na ciągle pościelone łóżko sypialniane, bo to by raczej nie sprzyjało mojej pracy... Uwielbiam wielofunkcyjne pomieszczenia, przede wszystkim takie, z których po prostu korzystamy, a nie które czekają na coś. Zależało mi aby ten pokój pełnił w 100% swoje wszystkie funkcje, abym i ja na codzień czuła się w nim dobrze, ale i aby odwiedzające nas osoby miały swój kąt, w którym będą się czuć jak "u siebie w domu". 
Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger